Wyż znad Skandynawii kształtuje pogodę w Polsce
Od kilku dni Polska pozostaje w zasięgu rozległego wyżu, którego centrum przesuwa się przez Skandynawię w kierunku naszego kraju. W warunkach jesienno-zimowych taki układ nie gwarantuje jednak słonecznej aury – i właśnie z tym mamy do czynienia obecnie.
W czwartek 5 listopada synoptycy spodziewają się dużego zachmurzenia, choć ryzyko opadów jest niewielkie. W piątek 6 listopada możliwe są rozpogodzenia, które – według obecnych prognoz – mogą utrzymać się aż do niedzieli 8 listopada.
Przymrozki i większa amplituda dobowa
Wraz z ustępowaniem chmur wzrośnie dobowa amplituda temperatury. Poranki przyniosą przymrozki, a przy rozpogodzeniach maksymalna temperatura w ciągu dnia wyniesie 7–8°C. To typowy scenariusz dla wyżowej pogody jesienią – nocne wypromieniowanie ciepła prowadzi do wychłodzenia przygruntowej warstwy powietrza.
„Wyliczenia dotyczące zachmurzenia są dość chaotyczne, modele w takich warunkach miewają problemy ze sprawdzalnością” – przyznają autorzy prognozy.
„Atak zimy” coraz mniej prawdopodobny
Synoptycy śledzą również odległe perspektywy obliczeniowe dotyczące ewentualnego epizodu zimowego. Model GFS zdecydowanie złagodził prognozę śniegu – obecnie ogranicza się ona wyłącznie do obszarów górskich i to raczej w formie pojedynczego epizodu. W tym zakresie GFS i ECMWF są już w dużej mierze zgodne.
Znacznie większe rozbieżności dotyczą temperatury. GFS pozostaje „zimny” i wskazuje maksima w przedziale 0–5°C, podczas gdy ECMWF przewiduje powrót temperatur rzędu 12–15°C. Jak podkreślają autorzy, tak odległych terminów obliczeniowych nie należy traktować jako wiarygodnej prognozy synoptycznej.
Dane pochodzą z serwisu Pogoda Wadowice, a wykorzystano m.in. zobrazowania satelitarne Eumetsat oraz wykresy wxcharts.
Źródło: Pogoda Wadowice
Fot. FB / Pogoda Wadowice

