Wątroba to jeden z najważniejszych, a zarazem najbardziej niedocenianych organów w naszym ciele. Nie boli, nawet gdy toczy się w niej proces chorobowy. Wirusowe zapalenie wątroby typu B i C może rozwijać się latami bez żadnych objawów, a nieleczone prowadzi do marskości lub raka wątroby.
Skala problemu w Polsce
Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB, około 1% Polaków jest zakażonych wirusem HBV (WZW B), a 0,5% – HCV (WZW C). Co niepokojące, aż 90% Polaków nigdy nie wykonało testów w kierunku tych wirusów. Ponad 90% przypadków WZW B ma charakter przewlekły, często bezobjawowy. U 20–30% chorych na WZW B i 5–20% na WZW C rozwija się marskość lub rak wątroby.
Objawy – na co zwracać uwagę?
Objawy WZW są niespecyficzne i łatwo je pomylić z innymi dolegliwościami. Najczęściej występują: przewlekłe zmęczenie, bóle mięśni i stawów, nudności, utrata apetytu. W przypadku WZW B może pojawić się żółtaczka – zażółcenie skóry i oczu, ciemny mocz, jasny stolec. WZW C często przebiega całkowicie bezobjawowo, dlatego tak ważne są regularne badania.
Jak dochodzi do zakażenia?
Wirusy HBV i HCV przenoszą się głównie przez kontakt z zanieczyszczoną krwią – podczas zabiegów medycznych, wykonywania tatuaży, kolczykowania, używania narkotyków w iniekcjach. Możliwe jest także zakażenie drogą płciową (szczególnie w przypadku WZW B) oraz z matki na dziecko podczas porodu. Ryzyko stanowią również kontakty domowe z osobą zakażoną.
Jak się chronić?
Najskuteczniejszą metodą zapobiegania WZW B są szczepienia – obowiązkowe dla noworodków, zalecane dla dorosłych z grup ryzyka (personel medyczny, osoby przed zabiegami chirurgicznymi). Na WZW C szczepionki nie ma, ale dostępne są leki, które w 98–100% przypadków prowadzą do wyleczenia. Kluczowe jest unikanie ryzykownych zachowań – niehigienicznych zabiegów kosmetycznych, używania zanieczyszczonych igieł. Regularne badania krwi to najprostszy sposób, by wykryć problem na wczesnym etapie.
Więcej informacji można znaleźć na stronach Ministerstwa Zdrowia oraz Akademii NFZ.
Źródło: Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna w Wadowicach
Fot. facebook.com
